wtorek, 10 marca 2015

Nawet, gdy jestem szczęśliwa, to wcale nie jestem. Jakie to głupie. I to, że jesteś, ale tak naprawdę wcale Cię nie ma, też jest głupie. I jest dobrze i nie jest, bo uśmiecham się, ale chwile później wcale tego nie chce i czuje się jak w pieprzonym kalejdoskopie. A chciałabym tylko znów trzymać Cię za rękę i jechać, nieważne gdzie, po prostu jechać i wiedzieć, że uśmiechasz się z tego samego powodu co ja. Ale kiedy zdecydowałam, że chce i jestem wszystkiego pewna, zobaczyłam Twój krok w tył. "Każdego dnia kiedy się budzę, myślę, że to będzie ten dzień, w którym się odezwie, a tu cisza. To są tortury." Cisza aż boli i wiem, że nie prowadzi to do niczego dobrego. To stało się tak nagle. Zupełnie jakby wszystko zaczęło się od nowa, chociaż nawet wtedy nie było  t a k. Zastanawiam się na czym stoję, ale z obecnego punktu widzenia wygląda mi to na wielką przepaść. Myślę, że chciałabym już tylko, żeby to się skończyło, obojętnie jak.



wtorek, 27 stycznia 2015

"I nawet jeśli mamy tylko milczeć i się patrzeć,
Nieważne!"


Mieszasz mi w głowie każdym spojrzeniem i głupio wierzę we wszystkie przesłodkie słowa i gesty. Chciałabym być zła i krzyczeć na Ciebie i odejść, ale chwytasz mnie za rękę i całujesz w czoło i zapominam, że przed chwilą było źle.  
K r e t y n k a. Zawsze tak było, nigdy się nie nauczę. Ale czuję straszną pustkę, jakby całe to niedorzeczne szczęście opuściło mnie wraz z zamknięciem za Tobą drzwi. Później czytam trochę sprzeczności i czuję jak moje serce robi się coraz cięższe. Ten czas pozwolił mi uwierzyć, że może być, w końcu, po prostu dobrze.
Nie może.

piątek, 23 stycznia 2015

" I mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie."



Nowy rok, taki zupełnie inny i taki zupełnie n o w  y. Co za banał, no ale tak jest. Nie wiem co się u Ciebie dzieję, bo zapominam zapytać. Zapominam, albo boje się. Zresztą, wszystko jest inaczej odkąd nie mogę tego kontrolować. Po prostu widzę jej uśmiech i chce wierzyć w jego szczerość. Chociaż i tak za krótko, za mało mi jest. Myślę sobie, że w zasadzie jest całkiem dobrze. Ale trwałe, mechaniczne uszkodzenie nie pozwala mi czuć się zbyt pewnie. Przyzwyczaiłam się, że wszystko zawsze tak szybko się kończy. Właściwie wszystko kończy się, zanim tak naprawdę się zacznie. Chciałabym w końcu z uśmiechem i spokojem patrzeć w przyszłość. "Szkoda tylko, że fakt, że czegoś chcemy, niekoniecznie musi wystarczać." To takie dziwne uczucie. Nie jestem pewna co tak naprawdę się dzieję, ale coś jest w tych oczach i to nie daje mi spokoju.

niedziela, 21 grudnia 2014

"Przebijam płuca wdechem tak ciężkim dziś od kłamstw."



To wszystko znowu się dzieje i mam  ochotę wydrapać swoje serce. Zastanawiam się, w którym momencie swojego życia, zrobiłam się taka oschła i bezwzględna. I wtedy myślę, że ja po prostu nie jestem dobra, po prostu nigdy nie byłam, więc oczekiwanie czegokolwiek dobrego nie jest odpowiednie. Złym ludziom nie przytrafiają się dobre rzeczy, piękne przyjaźnie, miłość na zawsze. Nagle wszystko staje się takie proste, nie mogę być szczęśliwa, bo zwyczajnie na to nie zasługuje. Nie chcę taka być. Ale on mówi do mnie "To co jest dobre dla mnie, nie musi być dobre dla Ciebie. To co jest dobre dla mnie dziś, nie musi być dobre dla mnie jutro." Coś w tym jest. Wszystko zależy od punktu widzenia.

Ja też, Składam się z ciągłych powtórzeń, Panie Rojek.




sobota, 22 listopada 2014

"A jednak czegoś nam żal, czegoś żal nam znów.."


"Ten przeklęty zakurzony pokój.
To zamglone popołudnie.
Oddycham w ciszy, jak nigdy dotąd."




Czuję, że tutaj nie pasuję. Patrze w przeszłość i nie przypominam sobie miejsca, w którym czułabym się naprawdę dobrze. Więc gdzie ono jest? Gdzie jest to odpowiednie miejsce dla mnie? Czasami wydaje mi się, że nigdzie nie potrafię być szczęśliwa. Dramatyzuje.. znowu i znowu, bo taka chyba po prostu jestem, melancholijna. Depresyjna do przesady. "Wciąż do czegoś tęsknie, wciąż czegoś jest mi brak."