środa, 8 lipca 2015

"Zamiast być w czymś jestem tylko pomiędzy."


Życie staje się poczekalnią. Pamiętasz? Czekasz, czekasz i później znowu czekasz.. I nagle staje się okropnie pusto. I jest źle. Nie słyszeć Twojego głosu. Nie widzieć Twoich oczu. Nie czuć dotyku Twoich dłoni. Nie dotykać Twoich włosów. 

"Znaleźć jakiś pozytyw. Coś miłego. Optymistycznego. Przecież wszystko nie mogło tak nagle sparszywieć."


No właśnie. Nie mogło.. A może właśnie mogło? Ta cała głupia sytuacja zaczyna mnie już śmieszyć. Chociaż, szczerze, czuje się całkiem żałośnie. Zaczynam się zastanawiać kiedy w końcu dojrzeje do podejmowania właściwych kroków. Może nigdy. Duże prawdopodobieństwo. To mogło być coś dobrego 
c o ś   d o b r e g o

Staram się odepchnąć to okropne uczucie i cały zamęt. Aż w końcu przyznaje się sama przed sobą co tak naprawdę się dzieje. I gdy mówię o tym głośno, staje się to nieznośne.



poniedziałek, 20 kwietnia 2015

"Cholera, kto wiedział, że będę stojąc tu z Tobą rozmawiać o innej drodze."


W końcu świeci słońce. Tak naprawdę świeci, bo muszę zakładać okulary przeciwsłoneczne za każdym razem, gdy wychodzę z domu. N i e, wcale nie świeci naprawdę, bo w mojej głowie ciągle przesadnie ciemno jest i zimno. I jakby tego było mało, ciągle te dziwne uczucie pustki. Brak zdecydowania, gdzie chcę być i zdaje się, że chyba nie chcę być nigdzie. Tak nie można. Tak się nie da. Więc podejmuje decyzje teoretycznie słuszną i nagle znowu jest mi wszystko jedno. Mam wrażenie jakbym istniała poza tym światem i naprawdę nie wiem co jest przyczyną. Więc zgadzam się przez chwile nie być taka marudna jak zwykle. To przełomowy moment. Być otwartym. Przez chwile naprawdę się uśmiecham. Przez chwile.



Głowa do góry.
Dorośnij.

wtorek, 10 marca 2015

Nawet, gdy jestem szczęśliwa, to wcale nie jestem. Jakie to głupie. I to, że jesteś, ale tak naprawdę wcale Cię nie ma, też jest głupie. I jest dobrze i nie jest, bo uśmiecham się, ale chwile później wcale tego nie chce i czuje się jak w pieprzonym kalejdoskopie. A chciałabym tylko znów trzymać Cię za rękę i jechać, nieważne gdzie, po prostu jechać i wiedzieć, że uśmiechasz się z tego samego powodu co ja. Ale kiedy zdecydowałam, że chce i jestem wszystkiego pewna, zobaczyłam Twój krok w tył. "Każdego dnia kiedy się budzę, myślę, że to będzie ten dzień, w którym się odezwie, a tu cisza. To są tortury." Cisza aż boli i wiem, że nie prowadzi to do niczego dobrego. To stało się tak nagle. Zupełnie jakby wszystko zaczęło się od nowa, chociaż nawet wtedy nie było  t a k. Zastanawiam się na czym stoję, ale z obecnego punktu widzenia wygląda mi to na wielką przepaść. Myślę, że chciałabym już tylko, żeby to się skończyło, obojętnie jak.



wtorek, 27 stycznia 2015

"I nawet jeśli mamy tylko milczeć i się patrzeć,
Nieważne!"


Mieszasz mi w głowie każdym spojrzeniem i głupio wierzę we wszystkie przesłodkie słowa i gesty. Chciałabym być zła i krzyczeć na Ciebie i odejść, ale chwytasz mnie za rękę i całujesz w czoło i zapominam, że przed chwilą było źle.  
K r e t y n k a. Zawsze tak było, nigdy się nie nauczę. Ale czuję straszną pustkę, jakby całe to niedorzeczne szczęście opuściło mnie wraz z zamknięciem za Tobą drzwi. Później czytam trochę sprzeczności i czuję jak moje serce robi się coraz cięższe. Ten czas pozwolił mi uwierzyć, że może być, w końcu, po prostu dobrze.
Nie może.

piątek, 23 stycznia 2015

" I mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie."



Nowy rok, taki zupełnie inny i taki zupełnie n o w  y. Co za banał, no ale tak jest. Nie wiem co się u Ciebie dzieję, bo zapominam zapytać. Zapominam, albo boje się. Zresztą, wszystko jest inaczej odkąd nie mogę tego kontrolować. Po prostu widzę jej uśmiech i chce wierzyć w jego szczerość. Chociaż i tak za krótko, za mało mi jest. Myślę sobie, że w zasadzie jest całkiem dobrze. Ale trwałe, mechaniczne uszkodzenie nie pozwala mi czuć się zbyt pewnie. Przyzwyczaiłam się, że wszystko zawsze tak szybko się kończy. Właściwie wszystko kończy się, zanim tak naprawdę się zacznie. Chciałabym w końcu z uśmiechem i spokojem patrzeć w przyszłość. "Szkoda tylko, że fakt, że czegoś chcemy, niekoniecznie musi wystarczać." To takie dziwne uczucie. Nie jestem pewna co tak naprawdę się dzieję, ale coś jest w tych oczach i to nie daje mi spokoju.